Jeśli chcecie mieć niepowtarzalną pamiątkę z ustawiania palm na katowickim rynku, to już szykujcie fotoaparaty i smartfony, bo... wracają!

Katowiczanie je pokochali. Zazdrościli nam ich nawet gliwiczanie, choć to przecież stamtąd przyjechały do nas cztery feniksy kanaryjskie. Po ich ustawieniu na katowickim rynku w Gliwicach rozpoczęła się publiczna debata nad tym, by palmy stojące poza gmachem palmiarni odpowiednio eksponować.

Jak na razie to w Katowicach gliwiczanie mogą podziwiać wspaniale skomponowaną przestrzeń, której ukoronowaniem są palmy. Od jutra znów będą cieszyć nasze oczy.

Przezimowały bezpiecznie w hali lodowiska Jantor. Jutro wczesnym rankiem rozpocznie się skomplikowana operacja ich przewiezienia na katowicki rynek. Przed południem powinny już ponownie ozdabiać okolicę sztucznej Rawy.

Nasze feniksy mają około 5 metrów wysokości i są potomkami daktylowców kanaryjskich sprowadzonych na wystawę roślin egzotycznych do Gliwic w 1924 roku (wystawa stała się pretekstem dla powstania Palmiarni Miejskiej rok później).​

Już w latach 60-tych XX wieku przez wiele lat palmy w donicach stanowiły ozdobę dzisiejszego Placu Kwiatowego. Starsi mieszkańcy mogą też pamiętać, że stały przed wejściem do głównego dworca kolejowego. Widać je na starych zdjęciach i pocztówkach.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Fot. Magda Bachir.