Wiadomość z ostatniej chwili: Wypadek wyglądał makabrycznie. Relacja naszego czytelnika - uczestnika akcji ratowniczej.

Dziś około 12.30 nasz czytelnik jechał DTŚ od strony Zabrza do Katowic. Na długim łuku przed Chorzowem omal nie stał się jednym z uczestników karambolu. Samochody jadące przed nim nagle zaczęły hamować. On również nacisnął na hamulec.

Do wypadku doszło na długim łuku przed wjazdem na obszar Chorzowa. Według innych kierowców, jadących później tą drogą, było to na wysokości Chebzia. W każdym razie na tym odcinku drogi obowiązuje ograniczenie prędkości.

Nasz czytelnik włączył światła awaryjne i wyskoczył z samochodu. Zatrzymały się również inne pojazdy. On szybko ustawił trójkąt ostrzegawczy i pobiegł w stronę mężczyzny, który z zakrwawioną głową chodził po drodze. Był to ranny kierowca samochodu, który przed chwilą dachował.

Ranny kierowca powiedział, że jechał 85 km/h. Na łuku drogi chciał wyprzedzić samochód ciężarowy i wtedy wpadł w poślizg. Stracił panowanie nad kierownicą. Auto uderzyło w nasyp po prawej stronie. Następnie dachowało. Wyglądało strasznie. Zmiażdżony i wgnieciony dach, rozbity bok i tył pojazdu. Był to niewielki samochód, być może opel corsa.

Karetka znalazła się na miejscu błyskawicznie. Ratownicy zajęli się rannym kierowcą oraz pasażerem, który na pierwszy rzut oka wyglądał znacznie lepiej. Nasz czytelnik pobiegł w kierunku rozbitego samochodu. Usłyszał, że silnik pracuje. Unieruchomił silnik i wyciągnął ze stacyjki kluczyk. W ten sposób zapobiegł ewentualnemu zapaleniu się paliwa i pożarowi.

Kilkadziesiąt minut później, jeszcze w trakcie rozmowy z nami, katowiczanin mijał kolejny wypadek. Na wiadukcie pomiędzy Auchan a Silesia City Center zderzyły się dwa samochody. Na szczęście w tym wypadku nikt nie ucierpiał.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Na zdjęciu: miejsce wypadku już po zakończonej akcji ratowniczej. Fot. Mateusz Aleksander Głowacki, Informacje Drogowe - Śląsk i Okolice.