Tych kierowców przepisy ruchu drogowego nie obowiązują.

Od razu zaznaczmy, że nie chodzi o wszystkich kierowców autobusów komunikacji miejskiej. Nie zamierzamy generalizować. Natomiast każdy przypadek piractwa za kierownicą autobusu komunikacji miejskiej powinien niepokoić.

Dzień wczorajszy. Skrzyżowanie ulic Mikołowskiej i Brynowskiej. Zapala się czerwone. I gdy już się świeci, na skrzyżowanie wjeżdża autobus MZK Tychy.

Ulica Mikołowska. W kierunku przeciwnym, czyli w stronę śródmieścia pędzi autobus linii 297. Na liczniku ma ponad 80 km/h i na wiadukcie nad autostradą prawym pasem wyprzedza samochody osobowe. Wewnątrz pełno pasażerów.

Dzisiaj z kolei niebezpiecznym manewrem popisał się kierowca autobusu linii 37. Pojazd stał na przystanku przy Euro-Centrum na Ligocie. Nie zważając na to, że kierując się w stronę Ligoty przejeżdżały obok niego samochody osobowe, kierowca autobusu dodał gazu i nie sygnalizując zamiaru wyjechania z zatoczki, ruszył. Zajechał drogę samochodom osobowym, a kierunkowskaz włączył w momencie wykonywania manewru.

Od wszystkich kierowców należy wymagać rozwagi i ostrożności. Niemądre zachowania za kółkiem zbyt często prowadzą do śmierci człowieka. Szkoda, że nie wszyscy kierowcy autobusów komunikacji miejskiej mają tego świadomość. I psują opinię pozostałym.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.