Bohaterski kierowca tira. Sam zginął, by ocalić przed śmiercią kierowcę samochodu osobowego.

Trasa S1, prowadząca w kierunku portu lotniczego Katowice Airport, nie bez powodu nazywana jest drogą śmierci. Co chwila dochodzi tam do niebezpiecznych zdarzeń. Można powiedzieć, że winę za nie ponoszą głównie kierowcy, jadący tam pod prąd, wyprzedzający w niedozwolony sposób czy wykonujący inne niebezpieczne manewry.

Prawda jest taka, że od początku powinna to być trasa ekspresowa mająca po dwa pasy w obu kierunkach. Ale po pierwsze, ze znanych tylko sobie przyczyn, GDDKiA przed laty postanowiła zmienić jej przebieg. Pierwotnie miała ona przechodzić z dala od domów. Zaplanowano ją inaczej, wchodząc ludziom nieomal na podwórka, powodując trwające do dziś blokady i protesty. W efekcie wybudowano ją dopiero w połowie. Budowa drugiej nitki tej drogi dopiero przed nami. Zaś wielu kierowców jadąc nią jest zaskakiwanych zwężeniem do jednego pasa ruchu w obu kierunkach.

Około godz. 14.00 w czwartek 5 lipca trasą tą jechała alfa romeo od strony Tarnowskich Gór w kierunku Siewierza. Za jej kierownicą siedział 74-letni mieszkaniec Gliwic. W pewnym momencie zgubił się i postanowił zawrócić. Manewr zawracania wykonywał w miejscu niedozwolonym, blokując trasę. W tym czasie drogą nadjechał ciężarowy daf. Za jego kierownicą siedział 47-letni mężczyzna. Widząc przed sobą samochód osobowy, kierowca ciężarówki zaryzykował swoim życiem. Postanowił "położyć" tira w poprzek drogi, aby ocalić życie innego człowieka.

Samochód ciężarowy przewrócił się na bok. Uderzył w auto osobowe, jednak z mniejszą siłą niż stałoby się to, gdyby rozpędzony ciągnik siodłowy czołowo zderzył się z alfą. Jej kierowca przeżył. Z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Kierowca ciężarowego tira zginął w zmiażdżonej kabinie. Wykazał się wyjątkowym bohaterstwem. poświęcił swoje życie, aby ocalić cudze.

Pozostałe zdjęcia z tego wypadku w naszej grupie. Materiał filmowy na YouTube. Link (YT) poniżej:
https://youtu.be/i5PhTJLh-ow 

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Fot. i film - materiały policji.