Tragedia w samym centrum Siemianowic Śląskich. Nie zdążyła przejść na drugą stronę torów.

49-letnią kobietę trzeba było wyciągać spod kół pociągu. Niestety nie udało się jej uratować.

Do tej tragedii doszło na torowisku przy ul. Dąbrowskiego w Siemianowicach Śląskich. Siemianowiczanka przechodziła przez torowisko w pobliżu ul. Dąbrowskiego. Jest tam tzw. dzikie przejście przez tory. Była godz. 14.40 w czwartek 5 lipca.

W tym czasie przejeżdżał tamtędy pociąg towarowy. Kobieta nie zdołała przejść na drugą stronę torów. Znalazła się pod kołami pociągu.

Niemal natychmiast na miejsce nadjechały karetki pogotowia ratunkowego. Zjawiły się również straż pożarna i policja. Kobietę wyciągnięto spod kół maszyny. Była straszliwie poraniona. Na miejscu prowadzono jej reanimację, lecz niestety nie udało się jej uratować.

Dokładnie tego samego dnia, lecz wieczorem, otrzymaliśmy informację o tym, że pociąg Kolei Śląskich, jadący od strony Ligoty w kierunku centrum Katowic, sygnałami dźwiękowymi musiał zganiać osobę korzystającą z dzikiego przejścia dla pieszych w pobliżu sklepu Lidl na Ligocie. Tam na szczęście udało się uniknąć tragedii.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.