Relacja czytelnika, który dziś jechał autobusem KZK GOP jest tak nieprawdopodobna, że trudno w nią uwierzyć. Może są jeszcze jacyś świadkowie tego incydentu.

Nasz czytelnik opisał sytuację, która jak twierdzi miała miejsce dziś po godzinie 15.00 w autobusie linii 48. Ponieważ dwóch pasażerów wsiadło do autobusu z porcjami kebabu w dłoniach, kierowca odmówił dalszej jazdy. I choć nie był to przystanek końcowy (ani początkowy) wyprosił z pojazdu wszystkich pasażerów.

Dawno, dawno temu w autobusach komunikacji miejskiej obowiązywał zakaz spożywania lodów. Obecnie nie ma ani takiego zakazu, ani tym bardziej zakazu jedzenia kebabu, czy żadnych innych regulacji dotyczących spożywania posiłków:
http://www.kzkgop.com.pl/strony/p-1-regulamin-przewozu-wazny-od-23122017-r.html 

Mamy nadzieję, że w tym konkretnym autobusie zainstalowany jest monitoring wizyjny. Pozwoli on stwierdzić, czy opisywany incydent rzeczywiście miał miejsce.

A teraz, jeśli stoicie, prosimy usiąść lub mocno się czegoś trzymać. Relacja naszego czytelnika:

"Witam, opiszę aktualną sytuację sprzed chwili.

Wsiadam w autobus 48 linii KZK GOP, numer boczny 1350, o godzinie 15:17, na przystanku Kochłowice Rondo Gębały. Przystanek dalej do tego samego autobusu wsiada dwóch panów spożywających kebab.

Kierowca podchodzi do nich i mówi, że nie mogą go spożywać. Panowie go chowają. W czasie jazdy jeden z nich zrobił kilka gryzów tegoż jedzenia.

Kierowca zatrzymał się na przystanku Chorzów Batory Osiedle i oznajmił, że nigdzie dalej nie pojedzie, choć autobus był pełen ludzi. Większość wyszła gdy otworzył drzwi. Ja nie, licząc na to, że jednak pojedzie dalej, gdyż panowie schowali jedzenie.

Okazało się, że on nie ma zamiaru jechać dalej. Pasażerowie, którzy zostali w tym autobusie zauważyli, że na przystanek podjeżdża autobus linii 74. Chcąc się przesiąść mówimy kierowcy, żeby otworzył drzwi. Lecz ten otworzył je, jak tamten autobus już zamknął drzwi i odjeżdżał.

Codziennie podróżuję komunikacją publiczną. Ale z taką sytuacją się jeszcze nie spotkałem - żeby kierowca odmówił dalszej jazdy. Wsiadając do autobusu i kupując bilet oczekujemy dotarcia do celu".

Dodajmy, że nasz czytelnik twierdzi, iż autobus był wyposażony w monitoring, więc cała ta sytuacja powinna zostać uwieczniona.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację iinnym. Dziękujemy.