Kierowcy urządzili sobie ślizgawkę.

Pierwszy na zjeździe z autostrady A4 w stronę Tychów. Drugi na odcinku Murckowskiej między węzłem autostradowym a węzłem Bagienna. Trzeci pomiędzy węzłem Bagienna a dojazdem do tunelu pod Rondem.

Wszystkie zdarzyły się mniej więcej w tym samym czasie - w okolicach 18.30. Dwa z aut wpadły w poślizg i wylądowały na barierkach. Kolejne (na Murckowskiej) "jedynie" się zderzyły. Szczególne zdolności należy zauważyć u tego kierowcy, który na prostym odcinku przed Muzeum Śląskim usiłował przebić się na drugą stronę bariery rozdzielającej przeciwne pasy ruchu.

A to przecież tylko zwykły deszczowy dzień.