Młoda kobieta została potrącona przez samochód. Ludzie rzucili się na pomoc.

Pani Klaudia uwieczniła scenkę, która niestety w takich sytuacjach jest typowa. Wokół miejsca wypadku gromadzą się ludzie i obserwują dalszy przebieg zdarzeń. Na szczęście są i tacy, którzy nie tylko patrzą, lecz również ruszają z pomocą ofierze. Tym razem sporo osób rzuciło się na pomoc. 

Do tego wypadku doszło na ul. 1 Maja około godz. 11.00. Samochód potrącił młodą kobietę. Jak wynika ze zdjęcia kobieta znajdowała się w miejscu odległym od pasów, gdy doszło do potrącenia. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia obecnie policja.

Życie pieszej nie jest zagrożone i to najważniejsza informacja. Wczoraj inna piesza - również młoda kobieta (26-latka) przechodziła z jednej strony torów na drugą na stacji w Piotrowicach. Nie skorzystała z kładki przerzuconej nad torami. Gdy była na torach nadjechał pendolino. Zginęła.

Dziękujemy pani Paulinie i panu Dominikowi za informacje o tym, jak ludzie pomagali rannej. Oby tak było zawsze. Poniżej relacja pana Dominika, który brał udział w akcji ratowniczej:

"Byłem świadkiem wypadku. Zaraz po uderzeniu zebrałem porozrzucane rzeczy potrąconej dziewczyny: but, skarpetkę, prezent zaadresowany "DLA MAMUSI". Rozłożyłem trójkąt, starałem się kierować samochody na torowisko. Wcześniej pani ekspedientka ze sklepy zadzwoniła na 112.

Inni szukali telefonu dziewczyny, która martwiła się, by zadzwonić do jej mamy. Znaleźli, zadzwonili, uspokoili dziewczynę i jej mamę. Moja dziewczyna dbała, by potrącona nie próbowała wstać z jedni (miała otwarte złamanie, ranę głowy, krew na całym ciele). Taksówkarz wyciągnął apteczkę i fachowo opatrzył głowę dzięki czemu ratownicy mieli później ułatwione zadanie.

Życzyłbym sobie, żeby po każdym takim wypadku, ludzie reagowali tak jak w piątek".

Fot. Klaudia Wojtczak‎, INFORMACJE DROGOWE - ŚLĄSK I OKOLICE.