Katowicki Spodek trafił do historii rekordów Guinessa. Jest oficjalne potwierdzenie.

Mimo kilku kryzysów wytrwali. Ponad 50 godzin nad szachownicą spędzili Jacek Gajewski i Wojciech Waruga, już drugi raz usiłując pobić światowy rekord w maratonie szachowym.

Za pierwszym razem zmęczenie ich pokonało. W grudniu ub. roku podjęli drugą próbę. Udaną.

- Mimo kilku kryzysów fizycznie i psychicznie daliśmy radę - mówił potem Jacek Gajewski, jeden z rekordzistów. - To było jednym z moich szachowych marzeń, które właśnie w katowickim Spodku udało się mi zrealizować.

Przez ponad 50 godzin Gajewski i Waruga rozgrywali partie w systemie szachów błyskawicznych, gdzie partie trwały 3 minuty otrzymując za zwycięstwo jeden punkt, a za remis – 1/2 punktu. Maraton szachowy zakończył się zwycięstwem Jacka Gajewskiego.

Aby rekord został zatwierdzony konieczne było zebranie pełnej dokumentacji, tak wideo, jak i dokumentów. Długie starcie było nagrywane bez przerwy kilkoma kamerami, a graczom towarzyszyli obserwatorzy, zmieniający się co cztery godziny.

O tym, czy pobicie rekordu zostanie oficjalnie potwierdzone, mieliśmy dowiedzieć się kilka tygodni później. Trwało to znacznie dłużej, ale ważne, że jest.

Tym samym katowicki Spodek trafił do Księgi Rekordów Guinessa.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Na zdjęciu (link poniżej) mistrzowie podczas bicia rekordu:

https://www.flickr.com/photos/166996889@N03/44218522875/in/dateposted/