Dietmar Brehmer, Antoni Cygan, Irek Dudek, Otylia Jędrzejczak, Kazimierz Karolczak, Jolanta Kopiec, Andrzej Kowalczyk, Marcin Krupa, Kazimierz Kutz, Małgorzata Myśliwiec, Wojciech Saługa, Kamil Stoch, Jolanta Wadowska-Król, Damian Zimoń.

***

Jeśli chcecie coś więcej wiedzieć o wodzie, którą pijecie, prof. Andrzej Kowalczyk z pewnością wam pomoże.

Jest on skarbnicą wiedzy o podziemnych zbiornikach wodnych na terenie Górnego Śląska i Małopolski. Brał udział w planowaniu zagospodarowania wód podziemnych na potrzeby aglomeracji górnośląskiej. Badał skład chemiczny wód podziemnych w okolicach Raciborza czy Zawiercia. Sprawdzał, jaki wpływ na zbiornik wodny pod Tarnowskimi Górami miała działalność przemysłowa. Jego dokonania długo by wymieniać.

Pan profesor swoją szeroką wiedzę przekazuje studentom geologii Uniwersytetu Śląskiego. Wiosną 2016 r. został wybrany na stanowisko rektora tej najważniejszej w naszym mieście i w naszym regionie uczelni.

***

Wydał wojnę smogowi. Otworzył Stadion Śląski.

Marszałek Wojciech Saługa te dwie kwestie śmiało może zapisać w swoim cv po stronie sukcesów. Woj. śląskie jako jedno z pierwszych (a bodaj czy nie pierwsze) w kraju podjęło uchwałę antysmogową. Dzięki niej nasze powietrze na pewno będzie czystsze.


Doprowadził również do zakończenia modernizacji Stadionu Śląskiego. Po katastrofie budowlanej ukończenie tej inwestycji stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Odnowienie tego obiektu sportowego kosztowało ogromne pieniądze. Teraz więc kolejne zadanie przed panem i pana następcami. Sprawić, by do Stadionu Śląskiego nie trzeba było dopłacać.


Panie marszałku. Mamy do pana prośbę. O to, by przywrócił pan dawny blask Parkowi Śląskiemu. Tysiące mieszkańców Metropolii Katowickiej bardzo na pana liczą.

***

Jeśli jest ktoś, kto zasługuje na honorowe obywatelstwo Katowic, to jest nim z pewnością on. On - wielki mistrz. On - człowiek, który potrafi latać. A nade wszystko on - który potrafi dać nam tak wiele radości.

Kamil Stoch dochodził do wielkości w cieniu naszego legendarnego Adama Małysza. Ślązaka, który w skokach narciarskich osiągnął wszystko. Tak nam się wszystkim wydawało. A tu proszę.

Panie Kamilu. Jeszcze wielu, wielu, wielu sukcesów. Jeśli rzeczywiście kiedyś otrzyma Pan honorowe obywatelstwo Katowic, Chorzowa, Tychów, Sosnowca czy Siemianowic Śląskich, z pewnością będzie to zaszczyt nie tylko dla Pana, lecz również dla tych miast. Tak czy inaczej, Panie Kamilu, jesteśmy dumni i szczęśliwi.

***

Obyś żył w ciekawych czasach - mawiają Chińczycy. On był pasterzem właśnie w ciekawych czasach. Trudnych, czasami nawet bardzo trudnych.

Gdy w Polsce wybuchła wolność, gdy się rodziła Solidarność, gdy następnie wprowadzono stan wojenny i doszło do tragedii na Wujku, ksiądz Damian Zimoń był proboszczem parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach. Równocześnie pełnił funkcję dziekana dekanatu Katowice-Północ.

Kończyła się era dominacji radzickiej, gdy stanął na czele diecezji katowickiej. Metropolitą katowickim został w 1992 r., kiedy Polska przechodziła przez bolesny czas reform. Zawsze stał po stronie ludzi pracy. Zawsze podkreślał swe przywiązanie do śląskości. Zawsze wspierał samorządność i lokalne władze.

W 2011 r. arcybiskup Damian Zimoń przeszedł na emeryturę. Wasza Ekscelencjo, życzymy dużo zdrowia.

***

Jako ostatni co roku organizuje w Katowicach pochody pierwszomajowe. Nie są to jednak manifestacje polityczne. W tych pochodach idą nędzarze i ludzie bezdomni. Ci, którzy znaleźli się na samym dnie. W ten sposób przypomina, że oni też są ludźmi.

Dietmar Brehmer to człowiek-instytucja. Przewodniczący Niemieckiej Wspólnoty "Pojednanie i Przyszłość", a także założyciel i wieloletni szef Górnośląskiego Towarzystwa Charytatywnego.

Do siedziby GTCh przy ul. Jagiellońskiej przyjść może każdy. Nie tylko katowiczanin. Każdy się naje do syta. Nikogo się tam nie pyta o miejsce zamieszkania (niektórzy go nie mają) i status majątkowy. I od nikogo nie oczekuje się zapłaty. Obiady dla tych, których nie stać na to, by za nie zapłacić, są pożywne i smaczne. Czy można przecenić to, co pan Dietmar nieprzerwanie robi od wielu, wielu lat?

***

W jej gabinecie urywają się telefony. Na wyścigi dzwonią do niej dziennikarze gazet, stacji telewizyjnych i radiowych. Proszą o komentarze, wypowiedzi, wywiady.

Od kiedy Katalonia stała się zbuntowaną prowincją Hiszpanii, dr hab. Małgorzata Myśliwiec dosłownie nie może się opędzić od przedstawicieli szeroko pojętej prasy. Bo też jest ona najlepszą ekspertką od problematyki katalońskiej. Już w 2006 r. Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji wydała jej pracę: "Katalonia na drodze do niepodległości?"

Dr hab. Myśliwiec ukończyła studia w Instytucie Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego. Pozostała wierna swojej macierzystej uczelni. Dziś to ona prowadzi zajęcia, ucząc myślenia o świecie studentów Wydziału Nauk Społecznych UŚ. Życzymy pani profesor samych utalentowanych wychowanków.

***

Gdy prof. Antoni Cygan ubiegał się o ponowny wybór na funkcję rektora Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, nie miał żadnego konkurenta. Za jego kandydaturą zagłosowało wówczas 47 elektorów uczelni. Jeden wstrzymał się od głosu. Łatwo domyślić się, kto to był.

Prof. Cygan studia malarskie ukończył w Katowicach. Wówczas nasza ASP była wydziałem zamiejscowym Akademii im. Jana Matejki w Krakowie. Lubuje się w malarstwie sakralnym. Jest autorem malowideł, które można podziwiać m.in. w Zabrzu, Gliwicach, Licheniu oraz w Suzuka (Japonia).

Oprócz malarstwa zajmuje się także projektowaniem wnętrz kościołów. Jego prace wystawiano w Zabrzu, Katowicach, Gliwicach, Lyonie, Helsinkach, Londynie, Opawie i innych miastach w Polsce i na świecie.

***

Jest najsławniejszą wychowanką katowickiego Pałacu Młodzieży. Całe dnie spędzała tam na pływalni. A potem, jak tylko wskoczyła do basenu w Atenach, to wypłynęła z niego ze złotem. Gdy wskoczyła do basenu w Barcelonie, również wypłynęła z niego ze złotem. To samo w Montrealu, Helsinkach, Berlinie, Madrycie, Budapeszcie...

Po prostu złota rybka.

Otylia Jędrzejczak wielokrotnie stawała na podium olimpijskim, mistrzostw świata czy Europy. Trzy razy pobiła rekord świata. Jest wspaniałą i dzielną kobietą. Teraz pomaga innym. Angażuje się w akcje wsparcia ciężko chorych dzieci. Jej fundacja organizuje szkolenia dla młodych pływaków. Wczoraj takie szkolenie odbyło się na basenie Pałacu Młodzieży w Katowicach.

***

Wybitny syn Szopienic. Kronikarz dziejów Śląska. Twórca największych filmów o tej ziemi, jakie kiedykolwiek nakręcono.

Kazimierz Kutz jest twórcą tryptyku śląskiego: "Sól ziemi czarnej", "Perła w koronie", "Paciorki jednego różańca". Filmy te powstały w latach 1969-1979. Reżyser pokazał w nich świat, którego nie ma - świat familoków i prostych ludzi, mówiących na co dzień gwarą.

"Sól ziemi czarnej" była kręcona na Giszowcu i Nikiszowcu oraz w Lipinach. "Perła w koronie" powstała w kopalni Wieczorek.

Kutz jest również twórcą filmu "Śmierć jak kromka chleba". Dzieło opowiadało o pacyfikacji kopalni Wujek w pierwszych dniach po wprowadzeniu stanu wojennego.

Nie ma z pewnością drugiego, tak "katowickiego", reżysera.

Kazimierz Kutz nakręcił ponad 20 filmów fabularnych. Nie wszystkie były o Śląsku, lecz wiele z nich dotyczyło trudnej przeszłości. Jednym z nich jest "Pułkownik Kwiatkowski". O żołnierzu wyklętym, który jeździł po kraju, udając oficera UB.

Przez wiele lat Kazimierz Kutz był również zaangażowany w działalność polityczną. Kilka razy wybierano go do Senatu i Sejmu, piastował funkcję wicemarszałka Senatu.

Ten świetny reżyser słynął zawsze z bardzo kontrowersyjnych, często niezwykle ostrych wypowiedzi.

W spisie powszechnym zadeklarował narodowość śląską.

***

 

Człowiek-instytucja kultury. Powoli również człowiek-legenda. Kto więcej uczynił dla popularyzacji Katowic i w kraju, i za granicą?

Gdy Irek Dudek w 1981 r. organizował pierwsze Ogólnopolskie Spotkania z Bluesem Rawa Blues, nikt nie myślał, że będzie to jedna z najciekawszych i najważniejszych imprez muzycznych w Polsce. Nikt nawet nie śmiał myśleć, że w przyszłości stanie się to jeden z najważniejszych festiwali bluesowych w Europie, a może i na świecie. A to nie jest przesada. W 2012 r. amerykańska Blues Foundation nagrodziła Rawę Blues wyróżnieniem "Keeping the Blues Alive 2012".

Na odbywający się co roku festiwal przyjeżdżają do Katowic gwiazdy najwyższego formatu. Przypomnijmy chociażby wspaniałą, niesamowitą Davinę (Davina and the Vagabonds), która gościła u nas kilka lat wstecz.

Tegoroczna Rawa Blues była już 37-mą. Kto by pomyślał... Panie Irku. Niech wolno nam będzie powiedzieć w imieniu wszystkich mieszkańców Katowic: Dziękujemy!!!

***

Dziś w naszej galerii Kazimierz Karolczak, stojący na czele Metropolii Katowickiej. Zapytaliśmy go o trzy rzeczy: O likwidację KZK GOP, o jeden wspólny bilet na komunikację miejską w naszym regionie oraz o jego wizję supermiasta, zamieszkałego przez ponad 2,2 mln. osób.

Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii:

Chciałbym, by zamiast trzech dotychczasowych organizatorów komunikacji (KZK GOP, MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry) powstał jeden sprawniejszy, bardziej efektywny. Dzięki temu rozwiązaniu każdy z mieszkańców metropolii nie będzie musiał się zastanawiać czy jego bilet miesięczny obowiązuję w podjeżdżającym autobusie lub tramwaju.

Likwidacja KZK GOP nie oznacza wielkiej rewolucji dla mieszkańców metropolii. Wręcz odwrotnie, jeśli nie zauważą żadnych zmian, poza tymi na lepsze, to będzie efekt na którym nam zależy. KZK GOP to dzisiaj związek komunalny, który dublowałby zadania związku metropolitalnego. Jedyną sensowną decyzją jest więc jego likwidacja i przeniesienie wszystkich tych zadań do powstałej metropolii.

Metropolia, niejako jest narzędziem w rękach prezydentów, burmistrzów, wójtów gmin członkowskich. To oni stanowią zgromadzenie metropolii, które podejmuje strategiczne decyzje co do kierunków działań. Główne zadania to te, wpisane w ustawę, czyli transport, planowanie przestrzenne, rozwój społeczno-gospodarczy oraz promocja związku. Wszystkie te działania podejmowane ponad lokalnie, ponad granicami administracyjnymi gmin mają dać lepsze efekty ze względu na efekt większego potencjału oraz synergii w działaniu.

Niebagatelny jest również dodatkowy zastrzyk środków w postaci 5% udziału w podatku PIT mieszkańców. W przyszłym roku będzie to blisko 330 mln zł, które na pewno szybko odczują mieszkańcy w postaci inwestycji ułatwiających poruszanie się po metropolii. Budowa ścieżek rowerowych, centrów przesiadkowych, wymiana taboru, to wszystko będzie można dużo szybciej i sprawniej robić na terenie całej metropolii, a nie pojedynczego miasta.

Metropolizacja w Europie to jest już widoczny trend obserwowany w zachowaniach ludności. Szacuje się, że w przeciągu dwóch, trzech najbliższych dekad, ludność zamieszkująca duże skupiska miejskie zwiększy się z obecnych pięćdziesięciu paru procent do ponad osiemdziesięciu. Musimy być gotowi zapewnić im oczekiwaną przez nich jakość oferty usług publicznych.

***

Śląski Ogród Zoologiczny nie mógł trafić w lepsze ręce. Jolanta Kopiec przez wiele lat poświęcała się działalności publicznej jako radna w Siemianowicach Śląskich oraz radna województwa śląskiego. Z wykształcenia ekonomistka.

We wcześniejszych latach nasze zoo miało poważne problemy. Były nawet takie okresy, że ogłaszało publiczne apele o pomoc materialną - o zakup karmy dla zwierząt. Wyobraźcie sobie, ile taki tygrys czy lew musi pochłonąć mięsa. A chcemy, by w naszym zoo były lwy, pumy, tygrysy czy pantery, nie mówiąc choćby o słoniach. Cóż by to był za zwierzyniec z "oszczędnościowymi" chomikami?

Za czasów pani Jolanty nasze zoo odżyło. Przybywa zwierząt. Najczęściej są w świetnej kondycji - sami możecie to sprawdzić odwiedzając je i podziwiając. Zmieniają się też ich "warunki lokalowe". Gdyby gibony czy pelikany mówiły ludzkim głosem, z pewnością by o tym powiedziały. Śląskie zoo bierze też aktywny udział w ratowaniu gatunków zwierząt, zagrożonych wyginięciem. Z innych krajów świata przywożone są do nas, by tu żyły i tu się rozmnażały.

Pani Jolanto, dziękujemy.

***

Uratowała tysiące dzieci z Katowic. I to nie jest przesada, lecz fakt, w dodatku świetnie udokumentowany. Ta lekarka to pradziwy bohater.

Doktor Jolanta Wadowska-Król nazywana była "Matką Boską z familoków" albo "Matką Boską z Szopienic". To ona w latach siedemdziesiątych wykryła przypadki ołowicy u dzieci z tej dzielnicy. Następnie, dzięki niej, ruszył program badań i leczenia.

U ponad 5 tys. małych pacjentów zdiagnozowano ołowicę. Co drugie dziecko trafiło do szpitala bądź sanatorium. Wszystko dzięki dr Wadowskiej-Król. Należna jej cześć i szacunek. A także nasza pamięć. 11 września pani doktor otrzymała honorowe obywatelstwo Katowic.

***

W naszej wirtualnej galerii będziemy prezentować postacie ważne dla Katowic i Śląska. Rozpoczynamy od rozmowy z prezydentem Marcinem Krupą.

Czy ma Pan jakieś szczególnie ulubione miejsce w Katowicach?

Jestem katowiczaninem od urodzenia. Do dziś mieszkam w Piotrowicach, gdzie się wychowywałem i chodziłem do szkoły. Mam ogromny sentyment do miejsc z dzieciństwa. Bardzo lubię tereny zielone, które pokrywają prawię połowę Katowic - to właśnie wśród lasów i parków mogę wypoczywać, np. podczas rodzinnych wycieczek rowerowych. Natomiast muszę też podkreślić, że jestem dumny z przemiany Katowic - pojawiają się nowe miejsca, które pozostawiają równie dobre wspomnienia.

Jak wiadomo lubi Pan jeździć na rowerze. Którą z licznych katowickich tras rowerowych chciałby Pan polecić innym rowerzystom?

Moje ulubione trasy prowadzą przez tereny zielone, np. w Lesie Murckowskim. Wśród nich znajduje się tzw. "jedynka", którą możemy dojechać z południa Katowic przez urokliwą Dolinę Trzech Stawów aż do centrum miasta. To wyjątkowa trasa, która prowadzić przez tereny leśne. W ubiegłym roku została zmodernizowana, więc jest świetną propozycją na rodzinne wycieczki. Ale przecież w Katowicach jest mnóstwo miejsc, gdzie warto pojechać rowerem. W ostatnich dniach otwarliśmy połączenie drogą rowerową osiedla Witosa z centrum, a do 2019 każda dzielnica będzie miała takie połączenie.

Prosimy o wskazanie jednej wybranej sprawy, ważnej dla miasta, z której rozwiązania odczuwa Pan szczególną dumę.

Podejmując decyzje zawsze myślę o dwóch sprawach – korzyściach dla mieszkańców, a także przyszłości i stabilności naszego miasta w perspektywie wielu lat. Dlatego w 2014 roku ogłosiłem mój program wyborczy - „Umowę z mieszkańcami Katowic”, która jest zbiorem realnych zadań, które podniosą jakość życia w Katowicach. Gdy rozmawiam z mieszkańcami mówią mi, że szczególnie ważne są dla nich trzy baseny. Trzy pływalnie zamiast jednego aquaparku oznaczają, że zdecydowana większość mieszkańców będzie mieć basen w odległości nie przekraczającej 5 kilometrów – czyli kilkunastu minut jazdy samochodem lub komunikacją miejską. W każdym budynku znajdą się m.in. 25-metrowa pływalnia, brodzik i zjeżdżalnia, strefa relaksu z jacuzzi oraz hala sportowa. Budowy ruszyły i możemy już odliczać czas do otwarcia basenów. Nastąpi to w pierwszej połowie 2019 roku.