Święta bez ciast. A zamiast mleka... piwo.

Do końca tego miesiąca i w grudniu jaja kurze mają znowu podrożeć. I to aż o jedną czwartą w stosunku do cen obecnych. Przyczyna to ogromny wzrost popularności polskich jajek za granicą. 

Na początku września wybuchła afera "jajeczna" w Belgii, Holandii i w Niemczech. Okazało się, że miliony jaj były skażone owadobójczym fipronilem. Jaja niszczono, kury nioski wybito. Część jaj potajemnie wwieziono do Polski i usiłowano je sprzedać producentom żywności. Na szczęście ten skandal w porę został wykryty.

Teraz więc polskie jajka święcą tryumfy za granicą. Tam płaci się za nie znacznie więcej niż w Polsce, toteż ich eksport rośnie. A u nas jajek brakuje, więc ich ceny też rosną. 

Rosną więc ceny wszystkich produktów spożywczych, do których wyrobu używa się jajek. Rosną ceny mleka, a także mięsa - tu, głównie wołowiny. Przewiduje się wzrost cen produktów zbożonych (czyli np. pieczywa). 

Niektóre produkty potanieją. Spaść ma cena cukru oraz znacząco... piwa. Państwo rezygnuje bowiem z akcyzy na piwo. Dopiero od przyszłego roku, więc tegoroczne święta jeszcze bez piwa (lub w dotychczasowej cenie). Choć zamiast niego radzimy pić tradycyjny kompot z suszonych owoców. Niestety te również drożeją.