Już trwają testy nowego urządzenia. Dzięki dodatkowej pułapce żaden pirat drogowy nie uniknie mandatu.

W zasadzie rozwiązanie jest proste. Do typowego fotoradaru podłączono kolejną kamerę. Spogląda w drugim kierunku - w stosunku do fotoradaru "do tyłu".

Ta dodatkowa kamera będzie wykonywała zdjęcia tyłu pojazdów, które przekroczą dozwoloną prędkość i zostaną sfotografowane przez fotoradar. Nietrudno odgadnąć, że rozwiązanie to służyć ma przede wszystkim łapaniu motocyklistów, jeżdżących zbyt szybko. Motocykle bowiem mają tablice rejestracyjne umieszczone z tyłu.

Nowe urządzenie testowane jest przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Testy prowadzone są na razie na jednej z warszawskich ulic.

Nie wiadomo kiedy podobne kamery pojawią się przy fotoradarach stojących przy śląskich drogach. Jedno jest pewne - jeśli już zostaną zamontowane, wówczas nawet najszybszy motocyklista nie uniknie mandatu.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.