Seryjny uzdrawiacz z Katowic. Na jego "filmikach" kilkunastoletni chromi odrzucają kule. On twierdzi, że może znacznie więcej - nawet ożywiać umarłych.

Nie podajemy jego imienia i nazwiska, a tym bardziej jego strony internetowej. Być może wiecie, o kogo chodzi - wykupił reklamę na billboardzie. Występuje na niej w koloratce, choć księdzem nie jest.

Na swoich filmach prezentuje młodych ludzi, którzy przed trwającym kilkadziesiąt sekund spotkaniem z nim są inwalidami, a potem odzyskują zdrowie. Są to najczęściej bardzo młode osoby - np. kilkunastoletnie.

27 września uzdrawiacz zamieścił "filmik" o długości 14 sekund, pod tytułem: "Pan Jezus uzdrawia rękę". Centrum Katowic. Trzyma on młodego chłopaka za zabandażowany nadgarstek. Po chwili młody chłopak porusza nadgarstkiem. Śmieje się.

13 września. Rynek, jest wieczór. Nastolatki. Uzdrawiacz opisuje "filmik" następująco:

"Wspaniałe świadectwo! Podeszła do mnie dziewczyna z domu dziecka. Powiedziałem jej, że nazywa się Karolina, a ona w szoku, pyta skąd wiem takie rzeczy? Ja jej na to, że znam jej ojca. Karolina zdziwiona: Jacka? Ja: Nie, Jezusa. On jest ojcem sierot i cię zna. Po chwili przyszła jej siostra, która miała krótszą nogę, którą Bóg wydłużył! Bóg jest bardzo dobry!".

Oczywiście Pan Bóg wydłużył nogę za sprawą uzdrowiciela.

12 września. Tym razem uzdrowiciel w centrum Katowic napotyka chłopaka, który kuśtyka o dwóch kulach. Trzyma przez chwilę dłoń na kostce chłopaka. I chłopak podnosi kule - chodzi już bez nich.

11 września. Opis "filmiku": "Pan Jezus uzdrawia kolano". Uzdrowicielowi zdarzyło się spotkać pod Skarbkiem chłopaka z ortezą na kolanie. Jedna chwila i chłopak znowu jest w pełni sprawny. Ortezę ściąga.

Nas szczególnie zainteresowało następujące nagranie: "Gość po wypadku samochodowym stracił wzrok w jednym oku. Miał przerwane nerwy wzrokowe. Do czasu".

Na odtworzenie "przerwanego" nerwu tym razem potrzeba było więcej czasu niż na uleczenie kolana czy kostki. Ten "filmik" z procesu "uzdrawiania" trwa 3 min. 11 sek.

Ale z reklamy uzdrowiciela wynika, że potrafi on nie tylko tylko leczyć. Na swojej reklamie informuje:

"Przyjeżdżam, modlę się, a Jezus Chrystus uzdrawia każdą chorobę i wzbudza ludzi z martwych".

Stare przysłowie mówi, że "wiara czyni cuda". Wierzyć mu, czy też nie?

Panie uzdrowicielu, proponujemy eksperyment. Zapraszamy na cmentarz przy ul. Francuskiej. Jeśli ożywi pan choćby jednego nieboszczyka - stawiamy dobry obiad. Na który zapraszamy byłego umarłego - oczywiście po porządnej kąpieli.

Do użytkowników Facebooka - pod tekstem prosimy nie podawać imienia i nazwiska uzdrowiciela, ani jego bliższych danych. Takie wpisy traktowane będą jako reklamowe, tym samym niezgodne z regulaminem strony i usuwane.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.