Psy i koty wygrały z ludźmi. Tragiczna bierność Zawodzia, Janowa, Nikiszowca i Śródmieścia. Murcki deklasują wszystkich.

Prosimy nie narzekać. Nieobecni nie mają racji. Kto nie głosował nad budżetem obywatelskim, ten widać lubi nierówne chodniki, błotniste ścieżki i podobne atrakcje. Tu bierność nie znajduje żadnego usprawiedliwienia.

We wspomnianych katowickich dzielnicach frekwencja głosujących nad budżetem obywatelskim nie przekroczyła nawet 10 proc. I to pomimo, że rodzice mogli głosować nawet w imieniu dzieci. Nawet noworodków. Na co burzyło się wielu naszych czytelników.

Średnia frekwencja dla naszego miasta wyniosła niecałe 17 proc. Oznacza to, że nieco mniej niż co piąty mieszkaniec Katowic zainteresował się tym, co w mieście należy zmienić. To i tak wielki postęp w stosunku do ubiegłego roku.

Komu więc najbardziej zależy na mieście? Kto kocha Katowice najbardziej? Chyba ci, którzy chcą mieć wpływ na to, jak wygląda miasto.

W Murckach nad budżetem obywatelskim zagłosował co trzeci mieszkaniec (32,52 proc.). W Podlesiu i Kostuchnie co czwarty (kolejno 27,6 oraz 26,4 proc.). Genialne było Zarzecze (26,3 proc.). Świetnie sprawili się mieszkańcy Dąbrówki Małej (25,1 proc.).

Na wyróżnienie zasługują również os. Witosa (22,8 proc), Załęże (22,7 proc.), Giszowiec (21,3 proc.).

W pozostałych dzielnicach głosowało po kilkanaście procent mieszkających.

My kibicowaliśmy Szopienicom (wraz z Burowcem). Dokładniej śledziliśmy głosowanie w tych dzielnicach. Na 14 255 osób uprawnionych do głosowania, udział w nim wzięło 2 090 obywateli (zarówno tych większych, jak i całkiem małych). To dało frekwencję na poziomie 14,6 proc. 

Szopienice i Burowiec wywalczyły dla siebie ponad 846 tys. zł, za co zrealizowanych zostanie 6 projektów. Pod tym względem ta dzielnica pokonała nawet tych najbardziej aktywnych, czyli mieszkańców Kostuchny, Zarzecza, a nawet Murcek.

Jeśli chodzi o konkretne pieniądze, to najwięcej trafi do Śródmieścia (1,9 mln. zł). Na drugim miejscu są Ligota i Panewniki (1,4 mln. zł). W tej konkurencji najsłabiej wypadła Dąbrówka Mała (420 tys. zł).

Tak czy inaczej zwierzaki zakasowały ludzi. Prawie 13 tys. katowiczan zagłosowało na to, by psy i koty z katowickiego schroniska miały dodatkowe atrakcje (psy - specjalny tor, koty - domek). Tor saneczkowy w parku Kościuszki, który znalazł się na drugim miejscu, uzyskał poparcie niecałych 12 tys. osób.

Na pozostałe projekty zagłosowało mniej niż 10 tys. osób.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.