Ty p...y g...ju!

Pan Arek był wczoraj na Muchowcu. Znajdował się na nowym fragmencie pętli rolkarskiej. Tę część trasy władze miasta postanowiły zamknąć dla rowerzystów, o czym pisaliśmy. Jest tam po prostu zbyt ciasno. Piesi, rolkarze oraz rowerzyści nie mieszczą się obok siebie.

Nasz czytelnik jeździł tam na rolkach. W pewnym momencie usłyszał sygnał dzwonka. Spojrzał za siebie. Zobaczył rowerzystę. To on użył dzwonka sygnalizując, że nadjeżdża i zganiając pana Arka na bok.

Gdy rowerzysta się zbliżył pan Arek powiedział:

- Tu nie wolno jeździć na rowerach.

Tylko tyle i aż tyle. To co powiedział, nie było przecież niegrzeczne ani nieuprzejme. A tym bardziej chamskie. Była to zwykła, zwięzła informacja. Rowerzysta zareagował w wyjątkowy sposób. Rolkarz usłyszał stek obelg. Te, które cytujemy powyżej, to tylko część wyzwisk, jakie pan Arek usłyszał pod swoim adresem.

Rowerzysta pojechał dalej.

My także jeździmy na rowerach. Każdego do tego zachęcamy. Jednak musimy przyznać, że wielu miłośników "dwóch kółek" zachowuje się nieodpowiedzialnie. Znaczna część z nas - cyklistów - z pewnością posiada prawo jazdy. A mimo to ogromna rzesza rowerzystów jeździ po zmroku bez żadnego oświetlenia ulicami Katowic, ryzykując swoim zdrowiem i życiem.

Pan Arek na tej części pętli rolkarskiej, po której nie wolno jeździć rowerzystom, podczas jednego przejazdu naliczył 11 z nas. Później przestał już liczyć. Na zdjęciu jeden z nich (nie ten, który wykazał się tym wybitnym brakiem kultury osobistej).

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.