Do szpitala w Ligocie śmigłowiec przetransportował 13-letniego chłopca, przejechanego przez własnego dziadka. Tak zakończyła się zabawa terenową toyotą.

Dziadek i wnuczek wjechali terenową toyotą do nieczynnego kamieniołomu w Wysokiej niedaleko Zawiercia. Tam dziadek popisywał się przed wnuczkiem sprawnością za kierownicą. Wykonywał różne manewry. Chłopiec obserwował je stojąc na wzniesieniu.

W pewnym momencie chłopiec stracił równowagę. Zsunął się ze skarpy prosto pod koła toyoty. Samochód najechał mu na dolną część ciała.

Wnuczek odniósł obrażenia kończyn i miednicy. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili, że obrażenia nastolatka są na tyle poważne, iż musi on jak najszybciej trafić do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie. Konieczny był transport lotniczy.

Choć obrażenia są poważne, życiu chłopca nic nie zagraża. O sprawie jako pierwszy informował "Fakt". Do wypadku doszło wczoraj w południe.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.