Pracownicy Muzeum Historii Katowic zapowiadają strajk ostrzegawczy.

W trakcie Industriady protestowali przed filią muzeum przy ul. Rymarskiej w Nikiszowcu.

"Chcemy serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym w akcję pracownikom, a także wszystkim zwiedzającym, którzy wyrazili swoje poparcie dla naszych postulatów" - oświadczają organizatorzy protestu. - "Akcję podjęliśmy w związku z biernością władz miasta, przedłużaniem sprawy i brakiem konstruktywnych spotkań z urzędnikami (apelowaliśmy o spotkanie z osobami decyzyjnymi). Ubraliśmy się w koszulki z hasłami dotyczącymi podwyżek, rozdawaliśmy ulotki informacyjne oraz wywiesiliśmy banery".

Protestujący chcą spotkania z prezydentem miasta. Cały czas prowadzą mediacje z dyrektorem muzeum. Część ich postulatów spełniono. Nie ma zgody na ten najważniejszy dla nich - czyli na podwyżki. Jak informuje Ewa Lipka, rzecznik prasowy katowickiego magistratu, jakiś czas temu zawarto przewidujące podwyżki co dwa lata. Poprzednia była w 2017 r., więc następna ma być w 2019 r. Są to podwyżki o 200 zł brutto.

Protestujący oczekują podwyżki o 800 zł. Jak informują:

"Jeśli mediacje nie przyniosą skutków, przewidujemy kolejne akcje informacyjne, protestacyjne, a być może - w przypadku braku jakichkolwiek kontrpropozycji - także strajk ostrzegawczy".

Pisaliśmy również:
Noc muzeów nocą protestu
http://katowicedzis.pl/index.php/kultura/1169-noc-muzeow-noca-protestu 

Na zdjęciu: Protestujący rozdają ulotki gościom muzeum w Nikiszowcu. Fot. Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w Muzeum Historii Katowic.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.