Podjechał wczoraj pod market Intermarché na katowickim Bażantowie i poszedł na zakupy. Zostawił dwójkę maleńkich dzieci w zamkniętym samochodzie. W pełnym słońcu i na betonowym nieocienionym parkingu.

Jedna z kobiet zauważyła dzieci w aucie, które się coraz bardziej nagrzewało. Ponieważ minął kwadrans, a do samochodu nikt nie powrócił, zaalarmowała ochronę. Tatuś wreszcie się zjawił, wezwany przez pracowników ochrony sklepu. Szokujące jest to, co powiedział. Jak informuje kobieta, która wszczęła alarm: "Wie, że zostawił dzieci, no i co z tego".

Zbulwersowana kobieta opisała incydent na "Informacje Drogowe - Śląsk i Okolice". Skomentowała go następująco:

"Przysięgam, miałam ochotę wypieprzyć szyby, ale na szczęście tych dzieci tatuś się zjawił wezwany przez ochronę. Ludzie, jak nie macie rozumu, to na piechotę do Częstochowy pomodlić się o niego! Bo lato idzie pełną gębą! A swoją drogą - wy, którzy widzicie reagujcie, a nie przechodźcie obojętnie!"

Czy reakcja tej pani była przesadna? Niedawno do podobnej sytuacji doszło w Piekarach Śląskich. Tam na parkingu przed jednym z marketów zauważono samochód z zamkniętym małym dzieckiem i psem.

Dziecko płakało, pies ujadał, a samochód był bardzo mocno rozgrzany. Ludzie wezwali policję. Policjanci przygotowywali się do rozbicia szyb w samochodzie, gdy zjawili się rodzice. Oczywiście uważali, że nic się nie stało. Mieli pretensje o powodowanie zamieszania. Matka nie zgodziła się na przewiezienie dziecka na badania do szpitala. Policjanci natomiast sprawdzają czy nie doszło do narażenia na szwank zdrowia i życia dziecka.

Jednym słowem tatuś spod Intermarché miał sporo szczęścia, że skończyło się tylko na wstydzie. Jeszcze więcej szczęścia miały dzieci. 

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Fot. Ali Pikulska, Informacje Drogowe - Śląsk i Okolice.